Kiedy na studiach dowiedziałam się, że kubek niekapek nie jest polecany przez logopedów, chciałam natychmiast powiedzieć o tym całemu światu i ogłosić wszystkim tę wiedzę tajemną 😉 Mówiłam o tym przyjaciołom, którzy akurat zostali rodzicami. Starałam się tłumaczyć, w czym tkwi problem z używaniem tego kubka.
Dzisiaj jestem bogatsza w doświadczenia rodzicielskie i mogę powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, że da się żyć bez niekapka 😀
W tym wpisie chciałabym wytłumaczyć Ci, DLACZEGO niekapek to nie jest najlepsze rozwiązanie.
Dlaczego tak jest? Dlaczego warto ogłosić babciom, dziadkom, ciociom i wujkom, że BARDZO dziękuję za prezenty w postaci ślicznych kubeczków niekapków, ale nie skorzystam?
Poniżej znajdziesz 5 powodów:
- Niekapek jest jak wąż ogrodowy. Nie chodzi mi tutaj o wypływ wody, bo ten w wężu możesz zmniejszyć, ale wyobraź sobie, że ktoś ci proponuje napić się z takiego węża ogrodowego. Czy to byłoby miłe doświadczenie? W moim subiektywnym odczuciu bardzo nieprzyjemne. Ale tak to właśnie wygląda, gdy mamy małego człowieka, z małą buzią, i usteczkami, i wkładamy mu ustnik od niekapka. Owszem kubki zmieniają formę, w porównaniu z tymi, które były obecne 10 lat temu, ale mimo wszystko dla tak małej buzi, to jest nadal niewygodne.
- Niekapek zatrzymuje język. Jest to problem, który przy ciągłym stosowaniu niekapka, może ten język “rozleniwić”. Jeśli czytałaś/czytałeś mój wpis o prawidłowej fizjologicznej pozycji języka, to właśnie niekapek wszystko psuje. Dlaczego? On unieruchamia język. Nie pozwala mu się unosić do góry. Język leży, próbuje się poruszyć, ale w pozycji poziomej, a nie pionowej jak powinien. Ustnik wypełniając niemal całą przestrzeń jamy ustnej, uniemożliwia przyjmowanie przez język prawidłowej pozycji i trzyma go na dole. Jeśli język będzie próbował się wydostać spod niekapka, to może utrwalić drogę “przód-tył”, co może zaowocować seplenieniem międzyzębowym, czyli wkładaniem języka między zęby.
- Niekapek nie pozwala pracować wargom. Tak, to niestety prawda. I może wcześniej o tym nie myślałeś/ nie myślałeś, ale ruchy warg, ćwiczenie ich podczas picia z otwartego kubka, są niezwykle ważne. Wargi biorą udział w artykulacji głosek i ważne jest, by wargi ćwiczyły w naturalny sposób. Po co chodzić po logopedach, skoro profilaktyką można to ogarnąć. Serio, serio 🙂
- Niekapek nie uczy, jak pić z kubka. Takie mam przekonanie, że nikt z rodziców, nie nosi swoich dzieci do 2. lub 3. urodzin na rękach po to, żeby się nie potknęły i nie upadły. Prawda? Podobnie jest tutaj. Jeśli chcesz nauczyć dziecko chodzić, musisz mu pozwolić na upadki, potknięcia, bo tylko poprzez ciągłe ćwiczenia dzieci uczą się chodzić. Jak to jest powiedziane “ćwiczenie czyni mistrza”. Zatem, żeby nasz brzdąc nauczył się ładnie pić z kubeczka, potrzebuje z niego pić, czyli ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć! Ta umiejętność dozowania odpowiedniej ilości płynu, niewylewania bokiem po policzku czy spokojnego przełykania, nie objawi się nagle. Wargi i język muszą wiedzieć, co mają robić, i jak mają pracować. Żeby to potrafiły zrobić, potrzebny jest trening 😀
- Niekapek utrwala odruch ssania i może powodować wady zgryzu. Jak pewnie się domyślasz, skoro język nie podnosi się do góry, tylko przesuwa przód-tył, to w ten sposób utrwala się odruch ssania, który powinien się wygaszać około pierwszego roku życia. A skoro język, będzie próbował przeciskać się przez zęby, może spowodować wadę zgryzu. Chodzi o to, że jeśli język nie uderza o podniebienie, to może ono pozostać wysklepione tzw. “gotyckie”, a w związku z tym łuki zębowe mogą być na tyle wąsko ułożone, że wyrzynające się zęby, nie będą miały miejsca, co spowoduje ich stłoczenie i wady zgryzu.
Zatem na co zamienić niekapek?
W ciągu dnia można uczyć dziecko pić i korzystać z otwartego kubeczka. I tutaj specjalnie piszę, że z kubeczka, a nie kubka. Wyobraź sobie, że ktoś daje Ci wodę w wiadrze, albo kubku wielkości Twojej głowy. Myślę, że większości z nas ciężko byłoby napić się, nie wylewając wody na siebie. A jako osoby dorosłe potrafimy kontrolować połykanie. Dlatego, jeśli chcesz nauczyć dziecko pić z otwartego kubka, warto zacząć od kubeczka o niewielkiej średnicy z lekko wywiniętą krawędzią.
